O urodzie mężczyzn słów kilka ;)

 

joe-manganiello-sexy„Mężczyzna musi być tylko ciut ładniejszy od diabła” – głosi jakieś stare, ludowe porzekadło, na które natrafiłam dziś w sieci. Czyżby? Czy nas – kobiety – tak bardzo zadowala charakter mężczyzn, że nawet jeśli urodę zbliżoną ma do Golluma z „Władcy pierścieni”, to nam to wystarczy? Nie potrzebujemy bodźców wizualnych?

Pamiętam pewien wieczór, kiedy jeszcze jako dorastający podlotek, rozmawiałam z moją babcią na temat urody mężczyzn. Chciałam wyjść wówczas na mądrą i rozsądną istotę i wygłaszałam przekonującą mowę, w której udowadniałam, że wygląd zupełnie się nie liczy (chłop może być diabłem) i że to charakter i piękne wnętrze są dla kobiety atrakcyjne.  Babcia popatrzyła na mnie rozbawiona i rzekła: „Wszystko ładnie pięknie, ale wnusiu pamiętaj – Z CHARAKTEREM SPAĆ NIE BĘDZIESZ!”.

Przepytałam znajome i nieznajome kobiety, jak to właściwie jest? Czy ich obecni mężowie lub partnerzy (pochwalamy związki nieformalne) skusili je swym bogatym wnętrzem, czy też może uwiodła je ich powłoka cielesna? Oto kilka z odpowiedzi:

„No wiesz… Tomek jest fantastycznym facetem. Zaradny, ambitny i ma takie głupkowate poczucie humoru, które lubię. Ale, zanim poznałam jego zalety, zaintrygował mnie jego tyłek. Normalnie taka jędrna brzoskwinia odziana w spodnie”.

„Charakter jest najważniejszy. Chociaż z drugiej strony z jakąś owłosioną małpą nie mogłabym spać w jednym łóżku.”

„Jak pierwszy raz spojrzałam w jego oczy i na jego zęby (a darowanemu się podobno w zęby nie zagląda – przyp. red.), to się zakochałam.”

„Dla mnie liczy się tylko charakter. Wolę mieć brzydszego faceta, niż jakiegoś figo fago, co to za nim lafiryndy latają i trzeba je kijem odganiać”.

 To tylko część odpowiedzi, które uzyskałam, ale wniosek powstał jeden – u mężczyzn cenimy inteligencję, poczucie humoru, zaradność i wiele innych zalet charakteru, ale ślepe nie jesteśmy – jędrna pupa, umięśnione ramiona, czy też nawet zęby – mogą nam zawrócić w głowie. I może dużo racji miała moja babcia, która wiedziała, że i dla kobiet atrakcyjność mężczyzn ma znaczenie?

Z mężczyznami jest jak z batonami w supermarkecie – najpierw rzucamy się na nie, bo kuszą nas błyszczącym opakowaniem, a dopiero po zeżarciu batona okazuje się, czy wart był zainteresowania. I tu rację ma stara maksyma: wygląd przyciąga, charakter zatrzymuje.

A jak jest z Wami? Na co skusił Was ten mężczyzna, który tkwi u Waszego boku? :)

Jedna myśl nt. „O urodzie mężczyzn słów kilka ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>