Po czym poznać, że kobieta naprawdę kocha mężczyznę ;)

       Kobiety kochają bardzo. Kobiety są w stanie poświęcić wiele dla ukochanego mężczyzny. I nawet jeśli mają czasem ochotę tego swojego faceta udusić gołymi rękami, wrzucić jego ubrania do wanny i podpalić, a samochód oblać klejem i obsypać kurzeńczym pierzem, to i tak tego nie robią (albo robią rzadko :P). Bo kochają. A oto kilka objawów tej nieuleczalnej choroby. ;)

Gdy kobieta kocha:

  • Goli nogi. Goli pachy. Goli strefę bikini, nawet jeśli dnia następnego czuje się jak jeż. ;)
  • Spędza długie godziny na studiowaniu historii jego ulubionej drużyny piłkarskiej. Uczy się nazwisk piłkarzy, trenera, zapamiętuje wyniki kilku ostatnich spotkań, wytrwale wkuwa pojęcia: „spalony”, „jedenastka”, „corner”, „rzut sędziowski”.
  • Ogląda z nim te mecze, choć w głębi duszy uważa, że jego dziwne podniecenie na widok 11 młodych mężczyzn w krótkich galotach jest równie niezrozumiałe co sinus, cosinus, tangens i cotangens razem wzięte.
  • Gotuje mu. A gdy przypadkiem zamieni pieczonego kurczaka w bryłę węgla, biegnie z jęzorem na wierzchu do hipermarketu i za pieniądze przeznaczone na nowy tusz Loreala kupuje mu gotowego kuraka i z uśmiechem wmawia, że to jej.
  • Uwielbia, gdy robi jej rano jajecznicę. I w ogóle nie przejmuje się, że wygląda jak  wióry z tartaku i tak samo smakuje.
  • Myśli o nim podczas wyprzedaży w Orsay’u. Myśli o nim nawet wtedy, gdy walczy na śmierć i życie z inną kobietą o fioletową sukienkę za 100 zł, w której chciałaby mu się pokazać.
  • Kiedy wychodzi mokry spod prysznica doznaje nagłego zaćmienia, ślinotoku, a jedyne inteligentne zdanie, które jest w stanie wówczas powiedzieć brzmi mniej więcej „yyy..eeee….aaaaa…yyyy….th”.
  • Słucha z nim piosenek jego ulubionego zespołu. Nawet jeśli ten zespół to banda długowłosych, wrzeszczących i rzucających się po scenie w dzikich konwulsjach satanistów.
  • Chodzi na obiady do jego matki. I je te obiady nawet wtedy, gdy zdaję sobie sprawę, że jutro może nie nadejść.
  • Nie zwraca mu uwagi, gdy popierdzieli mu się droga w trakcie jazdy samochodem. Nie wspomni, że widziała 17 znaków informacyjnych, że dobrze odczytała mapę i że po raz 10 mijają ten sam sklep. Cierpliwie pozwala mu odnaleźć właściwą drogę, nawet wtedy gdyby miałaby spędzić w tym samochodzie kolejnych 6 miesięcy swojego życia.
  • Daje się namówić na wypad nad jezioro i spanie w namiocie. Pokornie sprawdza z nim, czy ryba bierze, kąpie się z żabami w wodzie i załatwia pod krzakiem. Zostaje damską wersją Tarzana, żeby sprawić jemu przyjemność.
  • Wbija się w seksowną bieliznę, choć z bielizną ma ona niewiele wspólnego, a stanowi w gruncie rzeczy dziką plątaninę kilku sznurków i  dwóch koronek. 
  • Samej zdarzy się jej go skrytykować, ale gdy zrobi to ktoś inny, gotowa jest wyrwać mu wszystkie włosy, wydrapać oczy, a jego serce zawiesić w oknie ku przestrodze innym. ;)
  • Uwielbia go nawet wtedy, gdy zapomni o jej urodzinach, ukochanego kota nazwie „wyleniałym szczurem” i kupi sobie spodenki we wściekle zielono-pomarańczowe kwiaty.
  • Nie zamieniłaby go nawet za Josh’a Hartnett’a. ;)

160 myśli nt. „Po czym poznać, że kobieta naprawdę kocha mężczyznę ;)

  1. hmmm….też zajrzałam tutaj z Onetu bo zaciekawił mnie wstęp niestety reszta rozczarowała totalnie. Po przeczytaniu całości mam wrażenia, że albo masz 15 lat albo wybacz jesteś produktem w stylu serialu „Seks w wielkim mieście”, którego choć jestem fanką, to jednak rozumiem, że jest to serial i sic! tylko serial. Nie wiem jak reszta Twoich wpisów bo się nie wczytywałam ale ten słabiutki, oj słabiutki.p.s. chyba, że miał to być tekst prześmiewczy, a ja tego nie wyczułam ale jakoś nie wydaje mi się…

  2. Piszesz o kobiecie zdesperowanej, a jakby babochłopie. Golę się i nosze seksowną bieliznę głównie dla własnego dobrego samopoczucia. Nie uczę się nazwisk jego ulubionej drużyny w moim przypadku koszykówki, nie oglądam z nim meczy w telewizji, ponieważ to nudne. Chodzę z nim na jego i nie jego mecze tylko, dlatego, że sama polubiłam ten sport. Nie gotuję, bo nie lubię. Nie robię śniadań, ponieważ on je robi. Nie mam kota, bo kot to zwierzę dla leniwych domowników. Itd. Itp. A mimo tego kocham i chce być kochana za to jaka jestem, a nie za sztuczność, którą wokół siebie wytwarzam.

  3. Martynko ;-DKobieta kocha mężczyznę za całokształt, a siebie za to wszysto co w niej kocha jej mężczyzna o ile jej o tym mówi. Dobranoc ;-D

  4. Martynko ;-DKobieta kocha mężczyznę za całokształt, a siebie za to wszysto co w niej kocha jej mężczyzna o ile jej o tym mówi. Dobranoc ;-D

  5. hehe, śmiało mogę stwierdzić, że chyba Cię uwielbiam :) genialne podejście do spraw, które chyba każdego nurtują, napisane lekkim, sorry za wyrażenie – zajebistym stylem :) byle Ci czasu nie brakło na bloga, bo od tej pory jesteś odpowiedzialna za kolejną czytelniczkę ;P pozdrawiam :)

  6. Kobieta którą opisałaś ma bardzo dużo wspólnego z Mamutami (nie chodzi mi o ich tuszę czy coś takiego) takie kobiety wyginęły dawno dawno temu.

  7. Czytam te komentarze pod notką i przestaję się dziwić, że Polaków mają na całym świecie za smutasów. Zero dystansu do świata i zero poczucia humoru.

  8. A tak w ogóle, to co ci właściwie chodzi ..? Bo ja mam nieodparte wrażenie, że jedynie o kolejną sesję ekshibicjonizmu połączoną z masturbacją własnej łechtaczki. Wprawdzie tylko przy pomocy klawiatury, ale za to jak nowocześnie…A może ty masz bolesne wzdęcia i długotrwałe zaparcia, a tak mocno reklamowana ACTIVIA nie działa..? I popuszczasz tu sobie po troszku ?Napisz wprost, nie owijaj w toaletowy papier własnego blogu !

  9. yyyy tyylko nie golenie strefy bikini…przecież na drugi dzień a nawet na trzeci jak przychodzi chęć na rozrabianie to przypomina to jazdę na oklep na jeżu:)))można co najwyżej wymyślić jakąś fantazyjna fryzurkę…tu podciąć a tu skrócić troszkę bardziej….plus jeszcze jakiś zawijasek fikuśny ;)

  10. Popatrz, popatrz… Kiedy kobieta przyznaje do zakochania, zidiocenia na punkcie mężczyzny im to się do końca nie podoba…Czytam sobie ten blog i jestem zachwycona. Dystans do nas, kobiet, dowcip, urok (a tak!) i inteligentne spostrzeżenia. Cud, miód i orzeszki!

  11. Bardzo fajnie piszesz o relacjach damsko – męskich:) świetny blog Bestio :D bankowo będę zaglądać częściej. pozdrawiaki i życzę codziennej weny do pisania :)

  12. W.A.M. pisze:Czyli oswiecona drktatuya jest naszym zbawieniem :)Coz, elity (nomenklatury) byly i beda.Pewnie o koncu historii czegos Pan nie zrozumial, mysle. Dawno czytalem, i nie sadze, by zielona demokracja byla systemem spolecznym, ktory umknal Fukuyamie. Tak dla rozrywki, warto przejrzec jego nowa ksiazke.Pan uwaza, ze biznes jak zwykle A przeciez wcale w gospodarce i w systemach spolecznych nie ma statyzmu. Pojawiaja sie nowe technologie, na przyklad, zmieniaja zycie. Pan wie jak wygladaly Slask czy Zaglebie Ruhry w latach 70.tych? I jak sie zmienily, bo ludzi zaczelo byc stac na ochrone srodowiska?Prosze Pana, Malthus prawdopodobnie tak bardzo sie nie mylil przy braku postepu technicznego i braku innowacyjnosci ludziom zaczyna brakowac zywnosci, i latwiej jest zabrac sasiadowi, czy tez wprowadzic kartki. Postep technologiczny (i spoleczny) chroni nas na szczescie przed glodem i chorobami. Prosze popatrzyc na Egipt i kraje Afryki Pln. stagnacja w rozwoju ekonomicznym sprowadza biede, ktora wypycha mlodziez, nie widzaca perspektyw i warunkow do zycia, na ulice.Prosze Pana, napisalem o SKALI roznego rodzaju rozwiazan. Nie wiem w jakim budynku Pan mieszka. Moj ma 10 pieter, 75 mieszkan. Mysli Pan, ze tam mozna zywnosc dla tych 200+ ludzi wyhodowac, na caly rok???? Prosze Pana, ogrodki przydomowe w miastach to widzialem na filmach pokazujacych glod w Korei Pln.Kto Panu kaze kupowa zywnosc czy inne towary w supermarketach? Jesli wielu ludzi zdecyduje sie na sklepy osiedlowe, to bedzie OK. I widze nawet, ze sieci handlowe wykupuja owe sklepy. Zakazac tego? Dofinansowac mum&pap?Pan tak wiele wyrzuca na smietnik? Tak wiele Pan kupuje? Ja i moi znajomi raczej jestesmy ostrozni (co ie jest zbyt dobre dla producentow i ich pracownikow).Mijam polki z truskawkami, nie kupuje. Pewnie gdyby mnie dziecko prosilo, to kupilbym (jesli by nas jeszcze bylo stac).Ale podkreslam jeszcze raz, tania zywnosc jest mozliwa dzieki nowoczesnym metodom produkcji, transportu, przetwarzania i przechowywania. Zas ostatni etap dystrybucji supermarkety czasami przyczyniaja sie do obnizki cen, czasami nie. Ale mam wrazenie, ze jest tam taniej (prawdopodobnie jest wyzysk pracownikow, i dostawcow ale tutajk mozemy glosowac portfelem, a istnieje tez cos takiego jak system prawny i pewne rzeczy powinny byc bezlitosnie egzekwowane tzn. lamanie praw pracowniczych).Mysle, ze wiele rzeczy mozna produkowac lokalnie, uslugi tez mozna realizowac lokalnie. Ale moim punktem bylo co da sie zrobic bez wprowadzenia czy utrzymanoa wysokiej organizacji spoleczenstwa i specjalizacji. Ktore kosztuja. Pan nie za bardzo odpowiedzial, raczej wymienil szczytne hasla i idee. A tak realnie myslal Pan o tych technokratycznych wymaganiach?Co do dlugu i systemu finansowego zgadzam sie z Panem. Banki sa za duze, zeby upasc. System jest poza kontrola, zabawa naszym zyciem, w zasadzie. Ale, bez udzialu w tej grze nie bedzie zielonych subsydiow, niestety. Pan ma swiadomosc tego? Pan laskawie zwroci uwage, jakie instytucje finansowe wspieraja zielona energie. I zarabiaja na subsydiach niezle pieniadze. W USA dofinansowanie kukurydzy (na bioetanol) to minimum 6bln $$$ rocznie. Wielkie banki inwestycyjne tez maja niezle udzialy w tych technologiach Jesli wyjdziemy z petli dlugu, co z tymi inwestycjami? Ale wiekszosc pieniedzy i tak jest gdzie indziej lokowana/relokowana. Prawdziwe pieniadze splywaja na konta klasy politycznej I czesc (czasami nie takie znow ochlapy) trafiaja do konsultantow, grup nacisku, badaczy produkujacych zamowione raporty :). Pracuje w konsultingu (tez), wiec wiem, o czym pisze.Mam nieco inna opinie o paliwach kopalnych, i o feasibility tzw. green energy. Ale to spojrzenie inzyniera, nie speca od SocialEngineering. Pan sie zapyta siebie samego, dlaczego UE nie popycha jedynej czystej technologii nuklearnej thermonuclear fussion. Przy nakladach 50bln-100bln euro i 50% szans na sukces strata to 25-50bln. Zysk energia prawie za darmo i bez CO2 ( :) ) na ile to oszacujemy (roczny rynek energii to 5 trylionow USD) 1000bln*50% = 500bln. Rachunek ryzyka pokazuje Panu, jakie powinny byc decyzje w stosunku do projektu ITER (Pan popatrzy, ile kosztuje nas kryzys finansowy i droga energia).Co do inwestycji w edukacje i badania medyczne mowimy o SKALI, znowu. calego systemu edukacyjnego, badan medycznych, produkcji aparatury medycznej. I tak jestesmy lokalni w stosunku do szpitali w USA :) . Czy Niemiec. Do jakiego stopnia i jak chcialby Pan to zlokalizowac ?Pan podaje przyklad Kuby czy Pan uwaza, ze tam jest tak przyjemnie? To moze powinnismy wrocic gdzies tak do roku 1970 i glebokiego PRL? To chyba porownywalne sytuacje, jesli chodzi o poziom zycia, o wyzywienie, i nie tylko. Koledzy opowiadali o glodnych Wietnamczykach, plynacych do polskich statkow na redzie Hajfongu, w 1986. Sprzedawali wszystko, lacznie z corkami, za jedzenie. Koledzy doktoranci wysylali z Polski rodzinom jedzenie, podstawowe leki, witaminy. A mieli lekarzy, niezly klimat Nie stawiam tezy o anarchii. Stawiam teze o mysleniu zyczeniowym i chciejstwie. O jedynie slusznych ideach, ktore moga byc realizowane za kazda cene, bo grozi nam katastrofa, i tuz za rogiem jest raj.I nie jestem zadnym liberalem oszalalym. Libertynem, moze. Na PoliticalCompass.org mialem wynik (-7,-8). Pan sie tam testowal, dla ciekawosci?

  13. Zapomina Szanowny Pan o precedensach. Traktat Nicejski tez na pctoazku sie Irlandczykom nie podobal. Widocznie taki charakter maja ;–)… Tylko patrzeć jak większość Polakf3w będzie za budową rurociągu Nord Stream … Cf3z, bedzie Pan mf3gl sie za rodakf3w wstydzic. Na tym polega demokracja, ze wiekszosc jest „za” a reszta rece zalamuje i sie za tych pierwszych wstydzi.TL daje (po raz pierwszy) mozliwosc „bezbolesnego” wystapienia z UE. Tak wiec nic (poza zdobyciem wiekszosci) nie stoi na przeszkodzie. PS. W dalszym ciagu utrzymuje sie Pan na liscie moich ulubionych blogerf3w. Nie za merytoryczne tresci lecz za wspanialy styl i latwosc pisania. Pozdrawiam z szacunkiem

  14. Wy macie po 14 lat czy udajecie takich głupich,bo to co piszecie o tym poczym poznać że kobieta naprawde kocha mężczyznę to się wgl kupy nie trzyma……
    Po czym poznać że kobieta kocha mężczyznę-to odrazu widać…po tym gdy go wspiera,jest przy nim,daje mu to ciepło,rozumie go,pociesza gdy go coś gryzie,martwi się gdy on np:zle się czuje,lub gdy coś mu leży na sercu-to się nazywa miłość,a nie gotowanie pranie,sprątanie itp…..ludzie wy kiedykolwiem mieliście w życiu choć jedną dziewczynę

  15. no i jeszcze stuprocentowy test: jeśli ona bardziej kocha Boga od swojego mężczyzny to chłop jest naprawdę kochany. Jeśli facet nie współżyje z nią aż do ślubu to naprawdę ją kocha. reszta przypadków to ciernie i osty. ciężko tu o zapach róży.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>