Oda do starości ;)

O, starości moja miła,
czemuś się tu pojawiła?
Odejdź nim dostaniesz burę,
weź ode mnie wiotką skórę!

     Kiedy miałam naście lat, 30-latkowie wydawali mi się staruchami, 40-latkowie mumiami egipskimi, a wszyscy powyżej lat 50-ciu- dinozaurami. Dziś, kiedy sama dołączam do  „staruchów” i nieuchronnie zbliżam się do grupy „mumii egipskich”, patrzę na świat inaczej. Bo co ja mogłam wiedzieć o życiu w wieku lat 18? Przecież się nie zmieniłam. Przecież wciąż jestem taka sama.  Przecież nie jestem „staruchem? Ja? STA RU CHEM?

     Klasyczny STARUCH(A) wyróżnia się kilkoma podstawowymi cechami, ale zaznaczam iż nie widzę ich u siebie. Naprawdę ;) Oto niektóre:

- kładzie się spać księżniczką, a budzi żabą (rozczochrane włosy, potargane brwi, sińce pod oczami jakby dwie godziny wcześniej wpadło się niechcący na pijanego Mike Tysona i TEN wzrok psa, kiedy na nas patrzy, a nie poznaje),
- w drogerii z 200 metrów nie widzi niczego innego jak tylko, choćby najdrobniejsze, napisy na kosmetykach typu: „ujędrnianie”, „napinanie”, „wygładzanie”, „korygowanie”, „antycellulit” i „kwas hialuronowy”,
- nie macha radośnie na powitanie znajomego ręką, gdyż wie, że tym, co kiedyś stanowiło jędrną skórę, a teraz łopoczącym niczym flaga na wietrze „zwisem” może sobie przypadkowo strzelić w mordę,
- unika balang do białego rana, bo: po dwóch kawałkach Lady Gagi przestaje oddychać, po 1 i o,5 drinka zasypia twarzą na blacie stolika, a po 3 godzinach czuje się, jakby właśnie wbiegł na Mount Everest,
- ma kota… kilka kotów… wszystkie mają ludzkie imiona i śpią z nim w łóżku,
- kupił sobie stepper i przerobił go na praktyczny wieszak na ubrania,
- przygląda roznegliżowanym siusiumajtkom na ulicy i zastanawia, kiedy przeziębią się im nerki,
- czyta fachową prasę i książki: „Jak dożyć setki?”, „Zachowaj wieczną młodość”, „Harmonia ciała i ducha” oraz „10009 przepisów na konfitury domowe”,
- usłyszał w telewizji, że dzisiejsi 30-latkowie, to dawni 20-latkowie i powtarza to sobie 173635299 razy dziennie,
- marzył kiedyś, aby idealny mężczyzna był wysoki, miał piękne oczy, ładne włosy, dłonie, uroczy uśmiech, poczucie humoru i był inteligentny… teraz wystarczy, żeby był inteligentny, czasem się zaśmiał i miał jeszcze włosy.

     Jestem staruchem. Ale przynajmniej, nie popadam już w depresję na widok pryszcza na czole, nie przejmuję się, że Bartek z III b spojrzał na mnie w ciągu tygodnia tylko 3 razy (i to wtedy, gdy zagrodziłam mu wejście do klasy), oraz nie muszę już chcieć wyglądać jak J.Lo. Nie muszę też jeszcze sikać w pieluchy, pilnować, żeby wyjąć szczękę na noc i prosić w McDonaldzie, żeby mi zmiksowali hamburgera i frytki. A nawet jeśli już będą musieli, to i tak wymyślę 1000 powodów dla których teraz jest mi lepiej. Mówię Wam, człowiek potrafi sobie wszystko wmówić. ;)

29 myśli nt. „Oda do starości ;)

  1. Marto, w takim razie Wszystkiego Najlepszego z okazji 30 urodzin:)Gdzieś słyszałem że życie zaczyna się po 30-tce. Zatem się ciesz bo zaczynasz wreszcie żyć pełną parą… a mi jeszcze zostały prawie 2 lata do startu…Pozdrawiam

    • To jeszcze nic nie znaczy. ;) Zacznij się martwić, gdy kotów będzie tyle, że zaczną spać na łóżku, a Ty na podłodze. ;)

      • Hej :) U mnie leń objawia się tym, że czytam tony książek, ale ostatnio udało mi się go przezwyciężyć i popełnić notkę na swoim blogu :D

          • Skończyłam „Zahir” i „11 minut” P. Coelho. Ta druga szczególnie mi się spodobała. Nie zabierałam się wcześniej za dzieła tego pisarza, ale jestem zaskoczona pozytywnie. Trochę gnębią psychikę, ale czyta się dobrze. Teraz zabieram się za starsze prace mojego idola – Lwa Starowicza. ;)

          • P. Coelho to klasa sama dla siebie, czytam jego książki, gdy potrzebuję czegoś poważniejszego. Ja czytam teraz „Świat według Clarksona”, super jest ;)

  2. no to samych „szczęśliwości” z okazji:) …inna oznaka starzenia to, zaczynasz odwiedzać coraz częściej lekarzy specjalistów i w kolejce do niego, rozmawiasz z siedzącymi obok Ciebie co nam dolega:))…a to w kolanie coś chrupie, a to siusiadełko już nie takie jak należy..:)))po trzydziestce też da się dobrze szaleć a jakie głupoty robić, za młodego to było nie do pomyślenia:))i co najważniejsze, zostało jeszcze 10 okrążeń ziemi dookoła słońca do czterdziestki.nie zapominaj raz na jakiś czas napisać jakiegoś tekstu dla rozbawienia publiki:)

      • na początek proponuję zmienić pozycję spania za biurkiem w pracy, rozłożyć opieranie się na lewy i prawy łokieć a nie skupiać się tylko na jednostronnym podparciu:)..jak nie przejdzie, trzeba poszukać następnej przyczyny:)

  3. Uważaj Mała, bo ja wg Twojej teorii jestem mumią! Zapewniam Cię, że normalna mumia ma w… ww pierdoły, a to dlatego, że ma za dużo na głowie, oprócz włosów! Tak to natura super urządziła, ale oczywiście są wrzody na zdrowym ciele społeczeństwa mumii, które nic, tylko tropią zmarchy, cellulity i histeryzują; wtedy jednak trza udać się po poradę do dra psychiatry, bo coś nie idzie zgodnie z boskim planem. Pozdrawiam ;) Cecylia

      • I tak trzymaj, ryjek czasem trza posmarować kremem, żeby nie odpadał płatami, ale przywiązywać do tego większą wagę odradzam! Jeszcze muszę dodać, że posiadam dwa koty i mają one ludzkie imiona, ale to już od dawna :)). Polecam, koty są super w każdym stadium piękności!

        • Uwielbiam koty. :) Są piękne, inteligentne i wbrew pozorom, bardzo przywiązują się do ludzi. Twarz kremem smaruję, czasem mnie poniesie i kupię kosmetyk, który mi zapewni „wieczną młodość”, ale w gruncie rzeczy nie przejmuję się upływającym czasem. Wszyscy się starzejemy, ale nie wszyscy mądrze. :)

  4. Wita Cie jeszcze starucha, ale za rok już mumia , hi hi hi. Mi tez jakos ten czas ucieka,i przeraża strość nieuchronna. Patrzac na dzieci, które dorastaja chciałabym móc go zatrzymać. Zyczę Ci wszystkiego co najlepsze, najpiekniejsze i najwspanialasze.PS.Moja mama, gdy kończyłam 30tkę i ciut załamana patrzyłam w przyszłośc, powiedziała z niezachwianą pewnością :’mała, zycie zaczyna się po trzydziestce”.W tym roku, gdy skończyłam 39 lat, i z obawą rozmyslałam o następnym roku, mama z niezachwianą pewnością powiedziała:”Mała, zycie zaczyna się po czterdziestce.”Hm,…. ma już demencję starczą ????

    • Też będę mumią, a być może i dinozaurem. ;) Najśmieszniejsze,że gdybym miałam okazję cofnąć swój wiek o 10 lat, to bym tego nie zrobiła. Kiedyś byłam taaaaaka głupia. Teraz jest pod tym względem lepiej, a z każdym rokiem będzie jeszcze lepiej. ;)

  5. Domyślam się, że na zdjęciach widniejących na blogu to Ty. A wiec pocieszę Cię wyglądasz na lat 20 nie 30, więc nie warto się przejmować, zwłaszcza, ze kobieta ma tyle lat na ile się czuje.

  6. Oj oj oj ze mnie to dopiero straszny leniuch jest. A tak w ogóle obecnie twój blog to mój ulubiony. Co wpis to lepszy i fajniejszy. Z tym byciem staruszką to bardzo różnie u mnie bywa. Najczęściej to się objawia tak, że coraz mniej mi się chce no i dokuczają mi bóle w krzyżu. To jest okropne. Po drugie już tak nie imprezuje. Wypije kieliszek szampana i zaraz padam. Kotów nie mam. Nie słucham Lady Gagi, raczej wolę starocie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>